Karkonosze (01- 05 2024r.)

9 maja 2024

Dzień pierwszy (01.05.2024r.).

W nocy spakowaliśmy się do autokaru i po paru godzinach dojechaliśmy na Dolny Śląsk. Jeszcze w autokarze Jadwiga przedstawiła nam rys historyczny Zamku Książ, który wcześniej przygotowała Angelika. Dowiedzieliśmy się również, że na Zamku odbywa się „Festiwal Kwiatów i Sztuki”, czyli zamek zatopiony w kolorach, zapachach i oczywiście wszelkich kwiatach. Niestety ze względu na to cudne wydarzenie nie pisane nam było poznanie tej bardziej mrocznej, nazistowskiej historii Zamku (podziemia były zamknięte dla zwiedzających). Na Zamku odbywał się również egzamin na „Mistrza Florystyki”. Zwróćcie proszę uwagę na plakat, na którym podany jest temat pracy i czas jej wykonania. Tak, niektóre z tych cudeniek, były wykonane właśnie w takim czasie (to są prace egzaminacyjne). My za to w dwóch salach mogliśmy podziwiać artystów podczas egzaminu oraz egzaminatorów proszących o ciszę. Nasz nadworny fotograf, Antek wykonał tak piękne ujęcia kompozycji kwiatowych, że przygotowałem dla Was osobną galerię, którą znajdziecie w zakładce fotoreportaże.

Oprócz przeróżnych kwietnych aranżacji na Zamku podziwialiśmy również historyczne wystawy (w tym o księżnej Daisy i jej rodzinie) oraz mnóstwo animatorów w strojach historycznych i fantazy. Można było również degustować kawy i wina z całego świata. Trasa zwiedzania kończyła się w zamkowych ogrodach.

Wieczorem zakwaterowaliśmy się w domkach ośrodka „Platan” w Kowarach. Część grupy po krótkim zwiedzaniu Kowar posiliła się w restauracji, a pozostali zorganizowali sobie czas w ośrodku.

Dzień drugi (02.05.2024r.).

W czwartek rano wyruszyliśmy autokarem do Czech. Podróż umilił nam wykład Jadwigi (przygotowany przez Angelikę) na temat dwóch czeskich rezerwatów. Cały dzień zajęła nam wędrówka po Skalnym Mieście Adršpach i Teplickich Skałach. To są tak naprawdę dwa rezerwaty położone obok siebie, ale nasze bilety umożliwiły zwiedzenie obydwóch. Próżno tu opisywać te skalne dzieła sztuki, bo nawet piękne zdjęcia Antka nie oddają w pełni wrażenia. Jako ciekawostkę dodam tylko, że na teren rezerwatów wpuszczane jest maksimum 400 osób na godzinę, a system kontroluje również wyjścia. Hmmm.. ciekawe, czy jak im się liczby nie wyzerują, to na koniec dnia robią akcje poszukiwawczą po tych skalnych labiryntach? I jeszcze jedna ważna informacja, na teren rezerwatów można wchodzić z psami (pomimo ikonki zakazu przy wejściu) oraz nie można palić papierosów i latać dronami (to akurat jest zgodne z oznakowaniami). No co? Jak powiedział Darek „Czeski Film”. Opuszczając rezerwaty wyszliśmy po drugiej stronie, to jest w Teplicach, gdzie czekał na nas autokar. Wietrzny wieczór spędziliśmy przy ognisku w Kowarach.

Dzień trzeci (03.05.2024r.).

W piątek zwiedzaliśmy Rudawy Janowicke, czyli Góry Sokole i Stróżnickie Skały. Plan wycieczki (przygotowany przez Angelikę) jak zwykle odczytała nam w autokarze Jadwiga. I tak z parkingu wyruszyliśmy na Krzyżną Górę przechodząc obok Schronistka Szwajcarka i dalej na Sokoliki. Wszystkie skałki w Rudawach Janowickich są oblegane przez miłośników wspinaczki, którzy z zapałem doskonalą swoje umiejętności. To właśnie tutaj swoje pierwsze kroki wspinaczkowe stawiali późniejsi himalaiści, tacy na przykład jak Wanda Rutkiewicz. W powrotnej drodze posililiśmy się nieco w drewnianym schronisku Szwajcarka, które jest najstarszym budynkiem w Polsce, pełniącym funkcję czynnego schroniska. Po posiłku i degustacji lokalnych piw, wyruszyliśmy na Stróżnickie, Starościańskie Skały, Skałę Piec i Skałę Most (ulubiona skałka umieszczana często na folderach) do ruin zamku Bolczów (niem.: Bolzenschloss, później Bolkoschloß, Bolzenstein) w Janowicach Wielkich, gdzie czekał na nas autokar. W planach mieliśmy jeszcze posiłek w Browarze Miedzianka, ale ze względu na brak wolnych miejsc skończyło się na zakupie miejscowych, kraftowych piw. Ostatecznie posiłek zjedliśmy na „Wyspie” w Kowarach.

Dzień czwarty (04.05.2024r.).

W planach mieliśmy typową górską wyprawę, z wjazdem na Śnieżkę gondolami od czeskiej strony i przejście na wschód i południe na czeską stronę. Niestety droga na Czechy powitała nas znakiem „3,5 t”, przez co zmieniliśmy plany. Z Karpacza, krzesełkami wyjechaliśmy na Kopę, a później tradycyjnie przez Równie, Dom Śląski, Drogą Jubileuszową wyszliśmy na Śnieżkę. Na Śnieżce podzieliliśmy się na dwie grupy, jedna zeszła do Karpacza przez Strzechę Studencką i Samotnię do Świątyni Wang (autokarem do Kowar), a druga przez Schronisko Jelenka, Sowią Przełęcz i Skalny Stół do Małej Upy (Mala Upa), Przełęcz Okraj dotarła na przedmieścia Kowar, gdzie czekał autokar.

Dzień piąty (05.05.2024r.) powrót.

W niedzielę w drodze powrotnej do domu zwiedziliśmy Muzeum Piastów Śląskich na zamku w Brzegu. Od 1342 r. do wygaśnięcia dynastii Piastów w 1675 r. zamek pełnił funkcję stałej rezydencji książęcej w stolicy księstwa brzeskiego, wydzielonego w 1311 r. Tradycje kolekcjonersko-muzealne w brzeskim zamku sięgają 2.poł. XIV w. Ks. Ludwik I rozpoczął gromadzenie drogocennych dzieł sztuki. Zgromadził też jeden z największych na terenie ziem polskich świecki księgozbiór okresu średniowiecza. Po zwiedzeniu muzeum, mieliśmy jeszcze chwilę na spacer po Brzegu i wracamy do domu.

Tekst ww
Zdjęcia: Antek (głównie), Angelika, Wiola. Agata, Wojtek.

Komentarze zablokowane.


Powered by http://wordpress.org/ and http://www.hqpremiumthemes.com/