Pieniny Spiskie (26.04.2025 r.)

28 kwietnia 2025

Pieniny Spiskie są najspokojniejszą częścią pasma Pienin- wolną od turystów, a za to pełną sielankowego krajobrazu. Widoki pojawiają się wprost proporcjonalnie do zdobywanej wysokości. Już po 20 minutach wspinania się po kleistym błocie docieramy na wierzchołek Grandeusa i zachwycamy się tym krajobrazem. Mijamy wieś Dursztyn i nadal szlakiem czerwonym podążamy przez zielone łąki. Zieleń aż kipi, białe chmurki na tle błękitu od czasu do czasu zasłaniają słońce. Na trasie nie spotykamy żadnych turystów, tylko motyle, ptaki i łany kaczeńców. Ścieżka wiedzie w miarę równym terenem, w świerkowo-sosnowym lesie. Zupełnie nie zapowiada się, co nas niebawem czeka… Otóż szlak skręca w lewo, a przed nami wyrasta niemalże pionowe podejście na grzbiet Żaru.  Walczymy z ostrym podejściem i spokojnym tempem, po lepkim, śliskim błocie zdobywamy wysokość. Jest to najostrzejsze podejście w Pieninach, jakie znamy. Widoki za plecami są warte tego wysiłku- piękny, majestatyczny łańcuch Tatr, pobielony śniegiem. Docieramy na szczyt Żaru (883m n.p.m.), gdzie znajduje się drewniana, już trochę podniszczona wieża widokowa. Ale dzięki niej można podziwiać panoramę Tatr, Gorców oraz Jezioro Czorsztyńskie. Kierujemy się dalej czerwonym szlakiem, do Niedzicy. Prawie cały cały czas błoto i błoto, ostre zejścia w dół. Buty wszystkich wyglądają, jakbyśmy łazili po jakichś bagnach, zresztą nie tylko buty, niektóre tyłki też. Część grupy po drodze zalicza jeszcze inne leśne górki, ale większość trochę zmarznięta, ale szczęśliwa dociera do Niedzicy. Zamek wznosi się nad wodami Jeziora Czorsztyńskiego, ale na zwiedzanie jest już za późno. Zresztą, co powie Biała Dama, która straszy tam od stuleci na uwalane błotem buty…?

Tekst J.K.

Zdjęcia Antka. Pozostałe zdjęcia u Angeliki i Krystyny.

Komentarze zablokowane.


Powered by http://wordpress.org/ and http://www.hqpremiumthemes.com/