Kozie Żebro – 12-01-2019

21 stycznia 2019

Obfite opady śniegu nie przeszkodziły nam wybrać się na górską wycieczkę. Przewodnik znając możliwości grupy, skrócił trasę i zamiast startować z Polany wyruszamy ze Skwirtnego. Zatrzymujemy się jeszcze w Kwiatoniu, gdzie kustosz cerkwi p.w. św. Paraskewy wprowadza nas w tajniki jej wystroju i przybliża historię budowy. Jest to kolejny obiekt na szlaku architektury drewnianej w woj. małopolskim, który możemy zwiedzić. Ten jest wpisany w… roku na listę Dziedzictwa Kultury UNESCO.

Trasa rozpoczyna się przy cerkwi w Skwirtnym. Podziwiamy bryłę budowli w stylu łemkowskim pólnocno-zachodnim.

Szlak prowadzi zboczem niezalesionej góry w stronę widniejącego lasu. Już pierwsze kroki i zapadanie się w głębokim śniegu wskazują, że nie będzie łatwo. Na czoło wysuwają się koledzy Józek i Paweł, uzbrojeni w rakiety śnieżne. Przecierają trasę, co pewien czas sprawdzając w nawigacji telefonicznej, czy dobrze prowadzą. Szybko dzieli ich od nas daleki dystans. Zdążający za nimi brną w śniegu. Nikt, poza kolegą Antkiem, nie ma zamiaru schodzić z udeptanej ścieżki. Antek wyprzedza to znów zostaje w tyle, żeby jak zawsze obfotografowywać ludzi i widoczki, co można zobaczyć na Fb.

Szlak zielony, a później czerwony cały czas prowadzi lasem. Możemy zachwycać się bukami ubranymi w delikatne welony lub jodłami przystrojonymi w czapy śnieżne. W momencie kiedy zza chmur wychodzi słońce i pojawia się błękit nieba czujemy się jak w świecie baśni. Nikt nie czuje zimna, mokrych butów, przepoconych ubrać, zmęczonych nóg. W takim nastroju docieramy do celu czyli na Kozie Żebro 847 m n.p.m. Wybieramy najlepsze miejsce do grupowej fotografii. Jak się okazało wkrótce szczyt z oznaczeniem był nieco dalej niż na naszej fotografii.

Zejście z Koziego Żebra do Regietowa to upadki, zjazdy i wiele przy tym wesołości. Zimą może cieszyć się każdy, potrzeba tylko wyjść z domu i być z nami Cybantami.
W Regietowie, w ciepłej, klimatycznej sali przy kwaśnicy, chrzanicy, piwie i innych smakołykach spędzamy miło czas i szczęśliwi wracamy do domowych pieleszy.

Fot. i notatka D.M.

Komentarze zablokowane.


Powered by http://wordpress.org/ and http://www.hqpremiumthemes.com/