Beskid Sądecki (11.04.2026 r.)
Lubimy Beskid Sądecki, a zwłaszcza jego mniej uczęszczane trasy. Niebieski szlak z Obidzy początkowo ciągnie się monotonnie po betonowych płytach, ale wkrótce dochodzimy do wzniesienia Rokita i Przełęczy Przysłop. Po drodze kilka odpoczynków, sesji zdjęciowych i wesołych pogaduszek i już jesteśmy na Dzwonkówce, z której podziwiamy trochę zamglone Tatry. Od teraz już tylko w dół. Troszkę błotka, resztki śniegu, ale najważniejsze jest fajne towarzystwo, dużo śmiechu, bo wszystko cieszy i się kojarzy – Cieluszki, Bereśnik nazwany Zbereźnikiem… Beskidzkie polany, przestrzeń, szarlotka w Bacówce pod Zbereźnikiem, ups… Bereśnikiem.Przy zejściu do Szczawnicy wspinamy się jeszcze pod krzyż na Bryjarce i schodzimy przez Języki do centrum uzdrowiska. Czas wolny wszyscy wykorzystują na degustację lokalnych przysmaków i… do domu. Kolejny wyjazd dopiero po weekendzie majowym- będziemy tęsknić. Pa!
J.K.
Zdjęcia: Robert, Wiola i Angelika.
Komentarze zablokowane.






















































