Beskid Wyspowy (23.05.2026 r.)

28 maja 2026

No i się pomyliłem – Beskid Wyspowy nie był ostatnią majową wycieczką, jak napisałem w ostatnim poście. W maju czeka nas jeszcze Majowy Spacerek organizowany z okazji Dnia Matki i Dnia Dziecka (szczegóły na plakacie). Dlatego ostatni wpis poprawiłem precyzując jako „górską wycieczkę”.

A teraz czas na sprawozdanie Wioli.

,,Oprócz drogi szerokiej, oprócz góry wysokiej
Oprócz kawałka chleba, oprócz błękitu nieba
Oprócz błękitnego nieba
Nic mi dzisiaj nie potrzeba…”

Jeszcze, jeszcze ludzi mi potrzeba! Uśmiechniętych, życzliwych i serdecznych. To wszystko było . I jeszcze cudny majowy dzień, jak gdyby wiosna chciała wynagrodzić te wszystkie wcześniejsze – ponure i zimne. Beskid Wyspowy ma to do siebie, że droga nie jest łatwa, bo ostro w górę , później ostro w dół . Dobre buty i kije bardzo się przydały. Z Rabki wyruszyliśmy niebieskim szlakiem na Luboń Wielki, na szczycie którego jest klimatyczne schronisko i magiczne widoki na beskidzkie lasy. Odpoczynek, fotki, małe co nieco … i dalej w drogę na Szczebel – następny szczyt Beskidu Wyspowego. Droga błotnista i stroma dla nas piechurów, ale co mieli powiedzieć uczestnicy Ultra-Trail Małopolska, którzy biegli na dystansach 45, 64 lub 105 km. Mijaliśmy ich ( albo oni nas) prawie przez całą naszą trasę. Ze szczytu Szczebla zachwyciły nas widoki na cudną przyrodę i paralotnie, które latały nad naszymi głowami. Zejście do Tenczyna dało wycisk zmęczonym już nogom, ale satysfakcja jest, a widoków i wrażeń, nie zabierze nam nikt.

Tekst: W.W.

Zdjęcia: Angelika, Wiola i Robert W.

Komentarze zablokowane.


Powered by http://wordpress.org/ and http://www.hqpremiumthemes.com/