Tatry (29 VIII 2026 r.)

7 września 2026

Wakacje żegnamy w iście górskim stylu – z plecakiem na plecach, potem na czole i z ambitnym planem zdobycia kilku szczytów w Tatrach Zachodnich. Wyruszamy z Siwej Polany przez Dolinę Chochołowską. Słońce od samego rana nie zamierza próżnować i grzeje bez umiaru. Część grupy dociera do schroniska na Polanie Chochołowskiej, gdzie po odpoczynku udaje się na Trzydniowiański Wierch (1765 m). Większość wybiera jednak wariant nieco bardziej… ambitny. Odbijamy na czarny szlak i kierujemy się ku Siwej Przełęczy. Przechodzimy przez malowniczą Dolinę Starorobociańską i rozpoczynamy wspinaczkę na przełęcz. Niebo zasnuwa się chmurami, jednak mamy nadzieję, że nacieszymy się jeszcze tatrzańskimi widokami. Docieramy na Siwą Przełęcz (1812 m), a po odpoczynku ruszamy na Siwy Zwornik (1965 m) i dalej, na Starorobociański Wierch (2176 m). Chmury walczą z delikatnym wiatrem, a im wyżej, tym jest ich coraz mniej. Docieramy na szczyt i wtedy dzieje się magia! Chmury odsłaniają błękitne niebo i ukazują się cudowne tatrzańskie panoramy. Sesja zdjęciowa trwa długo, nawet nikt nie jest głodny, ważne by uchwycić każdy moment, którym natura chce nas zachwycić. Chciałoby się zostać jak najdłużej, ale pora ruszać w dalszą drogę. Przechodzimy przez dwa kolejne tatrzańskie szczyty: Kończysty Wierch (2002 m) i Trzydniowiański Wierch (1765 m). Podziwiamy majestat gór, w które powoli wkracza jesień, piękne wrzosowiska oraz kozice, które wychodzą na spotkanie z nami. Schodzimy stromym zejściem do Doliny Chochołowskiej i docieramy do Siwej Polany. Tak właśnie powinno się żegnać wakacje – z przytupem, wysoko nad codziennością i z głową pełną górskich wspomnień! Kto był z nami – ten wie.

Tekst: Angelika

Zdjęcia: Angelika i kilka J.K.

Kto nie był – niech żałuje… albo po prostu dołączy następnym razem! Do zobaczenia na szlaku!

Komentarze zablokowane.


Powered by http://wordpress.org/ and http://www.hqpremiumthemes.com/